Pozabijam ich kiedyś!!! | truliveagi | e-blogi.pl
_blog truliveagi
Pozabijam ich kiedyś!!! 2018-05-25

Boże myślałam że ten koszmar się skończy, że nabiorą z czasem trochę rozumu. Przestałam się odzywać, komentować zachowania, wdawać się w dyskusje które i tak zostawały wyśmiewane bo to że ja mam racje to nic trzeba się drzeć i obrażać bo nie umie się przyjąć krytyki.


Wzięłam się na sposób z kupowaniem produktów spożywczych na śniadanie czy coś. Jak nie ma mojego partnera w domu to kupuje sobie coś co będę jadła cały tydzień sama, no ale matka drze mordę, przecież jest po co kupujesz???!!! Facet mój zjeżdża na weekend to wczoraj byłam w mieście myślę kupie coś bo ostatnio tak było że nie było... Schodzę dzisiaj rano do lodówki (przecież mam półkę na której kładę to co kupie JA) wszystko otwarte, pozaczynane. Wiec napisałam do mojej upośledzonej siostry : Brałaś mój ser, moje warzywa, moją szynkę? Ona na to Sorry nie wiedziałam że ciągle jeszcze kupujesz cos sobie... Widzicie sposób z kupowaniem jednej rzeczy jest dobry... bo jak jest za dużo to myślą że to ich. Odpowiadam: Jak coś się pojawia w lodówce pod koniec tygodnia a przez cały tydzień nie ma to raczej matka tego nie kupiła a bo niby za co nawet (jak deska elektryczna i okulary dla najmłodszego brudasa niewdzięcznika kosztowały łącznie 1100 zł a teraz nie ma pieniędzy i trzeba pożyczać). Więc ona do mnie że jak zobaczy że ja obiad jem w domu który nie zrobię ja to mi z gęby wyciągnie jeszcze powiedziała jak zobaczę że jesz nasze...Dziecko drogie tu nie ma waszego... ty tego nie kupujesz... WTF?!


Ty robisz wojnę o głupią szynkę. NIE ja robię wojnę o dziękuję. Jeszcze dodała ze jak mówi koleżankom jak ja się zachowuje to się pytają co ty masz za siostrę? NO WŁAŚNIE trzeba się pożalić zbuntowanym nastolatkom jak ciężko jest żyć z kimś kto się domaga właściwego zachowania. Nie byłam dłużna odpowiedziałam że jak ja mówię swoim znajomym 25+lat jak one zostawiają śmierdzące ciuchy w łazience i zużyte podpaski na środku łazienki to rece załamują bo odzywać się już nie ma po co.


Pieniądze będą pożyczane do końca czerwca, dopóki się nie sprzeda rzepaku. Więc myślę że nie na miejscu jest się kłócić ze mną w takiej sytuacji.


Matka to zobaczyła jak bezpodstawnie mnie szarpała w piątek (JESTEM W CIĄŻY) bo obraziłam jej najmłodszą córkę. Po tym stwierdziłam że jeszcze będą prosić...
Kwestia pożyczania kasy od sąsiadki. Miesiąc temu matka wróciła z Niemiec z pracy dziś nie ma już pieniędzy. Pięknie !!! Sąsiadka wiecznie jest wyśmiewana przez matkę, że patologia, że bezrobocie ale jak trzeba kasę pożyczyć to trzeba się ukorzyć... Śmiech na sali... myśli że ludzie tego nie widzą, że oni sami tego nie widzą. Teraz sąsiadka się śmieje z niej... też bym się śmiała.


I tak oto stwierdzam że skończę u psychologa prędzej czy później bo moja psychika już tego nie wytrzymuje. Człowiek chce inaczej niż był całe życie nauczony. Chce pokazać że da się inaczej funkcjonować, że to że matka nauczyła że się trzeba z każdego śmiać i do każdego sapać da się wyrosnąć, da się żyć inaczej i tak też będzie dobrze. Ja sobie nie wyobrażam wychowywania swojego dziecka w takim domu...


I chyba wezmę ten cywilny na odczep się po to żeby wziąć jakiś kredyt i się stąd wynieść...


Dodaj komentarz


Safija36 2018-05-25

Im więcej widzisz, im więcej wiesz tym bardziej cierpisz, bo widzisz wszystkie idiotyzmy zamiast krakać jak reszta wron. To takie smutne, że zamiast przyjąć tą perspektywę, dążyć razem do lepszego, pozostałe wrony będą dalej robić swoje uznając, że to z Tobą jest coś nie tak, bo w swoim oku belki nie zobaczą, ale w cudzym...

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]